Nagranie z garażu doprowadziło policję do 22-latka z Woli Rzędzińskiej

Nagranie z garażu doprowadziło policję do 22-latka z Woli Rzędzińskiej

Monitoring zarejestrował mężczyznę kręcącego się po posesji w Woli Rzędzińskiej, a potem wynoszącego z niej narzędzia. Kilka godzin później policjanci z Komisariatu Policji Tarnów-Centrum weszli do jego miejsca zamieszkania i odzyskali cały łup.

16 kwietnia po godzinie 16:00 dyżurny skierował policjantów z Wydziału Prewencji KPTC do Woli Rzędzińskiej, gdzie zgłoszono włamanie do garażu i kradzież mienia. O sprawie właścicielka dowiedziała się od sąsiadki, która przekazała jej telefonicznie, że zapis z kamer monitoringu pokazał nieznanego mężczyznę na terenie działki.

Kryminalni z komisariatu przy ul. Narutowicza przejęli sprawę i szybko odtworzyli przebieg zdarzenia. Z analizy nagrania wynikało, że przed godziną 15:00 mężczyzna wyniósł z podwórka narzędzia, a potem podszedł do budynków gospodarczych. Tam uszkodził kłódki w dwóch drzwiach i zabrał z wnętrza kosę spalinową oraz kompresor.

Funkcjonariusze wytypowali sprawcę na podstawie obrazu z monitoringu i pojechali pod jego adres. Podczas przeszukania odnaleźli wszystkie skradzione przedmioty. Sprawcą okazał się 22-letni mieszkaniec Woli Rzędzińskiej, który w komisariacie usłyszał trzy zarzuty kradzieży z włamaniem, opisane w art. 279 kk. Mężczyzna przyznał się do winy i opisał przebieg zdarzenia.

Sprawdzenie w policyjnej bazie danych przyniosło jeszcze jeden wątek - 22-latek był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Został osadzony w Zakładzie Karnym w Tarnowie, a dalsze czynności w sprawie prowadzą policjanci z Komisariatu Policji Tarnów-Centrum pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tarnowie. Za taki czyn grozi mu nawet do 10 lat więzienia.

To kolejny przypadek, w którym zwykły zapis z monitoringu rozbija wersję ucieczki w kilka minut. Policjanci mieli tu pracę jak w podręczniku - ślad, identyfikację, przeszukanie i odzyskany łup, zanim sprawa zdążyła się na dobre rozkręcić.

na podstawie: Policja Tarnów.