Tarnowscy szczypiorniści wracają do Kielc z jesiennym zwycięstwem w pamięci

2 min czytania
Tarnowscy szczypiorniści wracają do Kielc z jesiennym zwycięstwem w pamięci

FOT. UM Tarnów

W niedzielny wieczór Handball Pałac Tarnów znów stanie naprzeciw UKS SMS Wybicki Kielce, a w tle zostanie październikowe zwycięstwo z Areny Jaskółka. Tym razem stawka jest inna, bo gospodarze z Kielc lubią u siebie narzucać tempo, choć ich domowy bilans pokazuje, że nie są zespołem nie do ruszenia. Tarnowianie jadą więc na trudny parkiet z konkretnym punktem odniesienia i świeżą pamięcią o wygranej 32–27.

  • Kielce, które potrafią uderzyć mocno, ale nie trzymają równego rytmu
  • Tarnowski wyjazd z jasnym wspomnieniem jesiennego meczu

Kielce, które potrafią uderzyć mocno, ale nie trzymają równego rytmu

Przed tarnowskim zespołem czeka rywal zajmujący dziewiąte miejsce w tabeli. UKS SMS Wybicki ma za sobą sezon pełen wahań – łącznie siedem zwycięstw i czternaście porażek, a na własnym boisku cztery wygrane i sześć przegranych. To właśnie ta nierówność sprawia, że kielczanie nie wyglądają na ekipę, której nie da się przycisnąć, ale potrafią też zagrać spotkanie, po którym trudno złapać oddech.

W ostatnich miesiącach ich domowe wyniki nie były już tak głośne jak na początku rozgrywek. Zespół prowadzony przez Piotra Grabarczyka, brązowego medalistę mistrzostw świata z Kataru z 2015 roku, wcześniej potrafił wygrać wysoko z Grunwaldem Ruda Śląska , SMS ZPRP II Kielce i Gwardią Opole. Później jednak przyszło wyraźne spowolnienie, a jedyny domowy triumf od początku marca przyszedł przeciwko SPR Górnikowi Zabrze.

Najważniejsze liczby po stronie Wybickiego wyglądają tak:

    1. miejsce w tabeli
  • 7 zwycięstw i 14 porażek w sezonie
  • 4 wygrane i 6 porażek u siebie
  • 1 domowe zwycięstwo od początku marca

Tarnowski wyjazd z jasnym wspomnieniem jesiennego meczu

Dla Handball Pałacu Tarnów ten wyjazd ma też wymiar bardzo praktyczny, bo jesienią w Arenie Jaskółka to właśnie tarnowianie byli górą. W tamtym spotkaniu wygrali 32–27, prowadząc po pierwszej połowie 18–15, a mecz dał im wyraźny obraz tego, gdzie można szukać przewagi nad kielecką siódemką.

W zespole trenera Marcina Janasa najwięcej dali wtedy Michał Dobrzański i Dawid Chudyka. Dobrzański rzucił 7 bramek, Chudyka dołożył 6, a po cztery trafienia zanotowali Maciej Grech i Bartosz Paw. Po stronie gości najgroźniejszy był Kacper Pawłowski, który skończył tamto spotkanie z 10 golami. Po trzy bramki dorzucili Yehor Dobrovolskyi i Igor Woźniak.

To właśnie Pawłowski pozostaje dziś liderem kieleckiej listy strzelców. Rozgrywający ma na koncie 124 trafienia. Za nim plasuje się Krystian Goral, który niedawno skończył 18 lat i uzbierał 92 gole, a trzeci jest 29-letni Konrad Ciołak z dorobkiem 56 bramek. Taki układ mówi wiele o ofensywie gospodarzy – ciężar gry spoczywa głównie na graczach drugiej linii, więc tarnowianie będą musieli pilnować środka obrony i nie dać im wejść w wygodny rytm.

na podstawie: Urząd Miasta w Tarnowie.

Autor: krystian