Tarnowskie drużyny ruszają w drogę i tylko jeden mecz zostaje w okolicy

FOT. Urząd Miasta w Tarnowie
Po zimowej przerwie piłka wraca na tarnowskie boiska, ale najbliższy weekend nie przyniesie kibicom wielu domowych emocji. Drużyny z Tarnowa i okolic rozjadą się po Małopolsce, a najbliżej własnych trybun zagra tylko Unia II, tyle że w Woli Rzędzińskiej. Dla kilku zespołów będzie to od razu pierwszy poważny test wiosny, rozegrany na terenach, gdzie o punkty zwykle trzeba walczyć do ostatnich minut.
- Metal i Unia czekają wymagające soboty na boiskach rywali
- Tarnovia jedzie po kolejne punkty do Królówki
- Rezerwy Unii wracają od meczu, który od razu testuje charakter
Metal i Unia czekają wymagające soboty na boiskach rywali
Tarnowskie zespoły z czwartej ligi w sobotę zagrają poza domem. Metal Tarnów zacznie wcześniej, bo o godz. 14 w Gorlicach zmierzy się z Glinikiem, który ma trzy punkty więcej i zajmuje dwa miejsca wyżej od ekipy z ulicy Warsztatowej. Gospodarze potrafią grać nierówno, ale u siebie już nieraz urywali punkty, a w tej rundzie zdążyli nawet rozbić Garbarnię Kraków 6–1. Dla Metalu to przeciwnik szczególnie niewygodny – jesienią w Tarnowie Glinik wygrał aż 4–0.
Godzinę później w Bochni wybiegną piłkarze Unii Tarnów. BKS ma 32 punkty i jest szósty, a tarnowianie z dorobkiem 21 „oczek” zajmują piętnastą pozycję. Bochnianie przegrali u siebie tylko dwa razy i na własnym stadionie potrafią długo kontrolować przebieg gry, więc dla Unii to wyjazd z tych, które wymagają chłodnej głowy od pierwszego gwizdka. Jesienią tarnowianie ulegli BKS-owi 2–3, więc rachunki między tymi drużynami są jeszcze świeże.
Tarnovia jedzie po kolejne punkty do Królówki
Tarnovia w niedzielę zagra w Królówce, gdzie o godz. 15.30 spotka się z przedostatnią w tabeli Szreniawą Nowy Wiśnicz. Rywal ma na koncie tylko 13 punktów i najgorszy atak w lidze – zaledwie 14 zdobytych bramek. Na własnym boisku Szreniawa wygrała trzy razy, ale pięć razy schodziła z murawy pokonana, a wiosnę rozpoczęła od bolesnej porażki 0–4 z Dunajcem Nowy Sącz .
Dla Tarnovii to mecz, w którym układ tabeli jasno pokazuje faworyta, choć boisko rywala zawsze potrafi dorzucić własną niewiadomą. Jesienią drużyna z ul. Bandrowskiego nie zostawiła Szreniawie złudzeń – wygrała 5–1, a trzy gole Bartosza Tokarczyka zamknęły tamto spotkanie niemal przed czasem. Teraz celem będzie podobny spokój, bo przy takim rywalu każdy stracony punkt może później boleć podwójnie.
Rezerwy Unii wracają od meczu, który od razu testuje charakter
Pierwszy po zimowej przerwie mecz czeka też rezerwy Unii Tarnów, które w klasie okręgowej zagrają z Radłovią Radłów. Spotkanie odbędzie się w niedzielę w Woli Rzędzińskiej i rozpocznie się o godz. 11. Radłovia przerwę spędziła na czwartej pozycji, w jesieni przegrała tylko trzy razy i na wyjazdach potrafiła być bardzo solidna.
W rundzie jesiennej Radłovia wygrała z Unią II 3–0, więc tarnowski zespół wraca do ligi od meczu, który nie daje miejsca na spokojne rozgrywanie pierwszych minut. Rywal przyjedzie z bilansem, który pokazuje, że utrzymuje wysoki poziom także poza własnym stadionem, a to dla rezerw „Jaskółek” oznacza od razu twardą próbę organizacji i cierpliwości. Jeśli Unia II chce dobrze wejść w wiosnę, musi szybko odnaleźć rytm po długiej przerwie.
na podstawie: Urząd Miasta.
Autor: krystian
