Natura, która znika, a jednak zostaje w obrazach muzeum

3 min czytania
Natura, która znika, a jednak zostaje w obrazach muzeum

FOT. Urząd Miasta

W Muzeum Ziemi Tarnowskiej natura nie pojawia się jako tło, lecz jako główna bohaterka opowieści o barwach, cierpliwości i uważnym patrzeniu. Na jednej wystawie spotkają się malarstwo Lucji Radwan i fotografie Zenona Kosiniaka-Kamysza – dwojga twórców, którzy od lat wracają do przyrody jak do źródła emocji i form. To propozycja, która ma zatrzymać wzrok na dłużej, zanim codzienny rytm znów wygra z uważnością.

  • Wernisaż przy Rynku 3 otworzy wystawę bez biletu
  • Lucja Radwan szuka w przyrodzie emocji i porządku świata
  • Fotografie Zenona Kosiniaka-Kamysza czekają na moment, którego nie da się powtórzyć

Wernisaż przy Rynku 3 otworzy wystawę bez biletu

We wtorek, 7 kwietnia o godz. 18 w siedzibie Muzeum Ziemi Tarnowskiej przy Rynku 3 zostanie otwarta ekspozycja „Echa natury. Ulotność i trwanie – malarstwo Lucja Radwan, fotografie Zenon Kosiniak-Kamysz”. Wstęp jest bezpłatny, więc do muzealnej galerii można zajrzeć bez planowania i bez szukania wymówek.

Wystawa wpisuje się w cykl „Tarnowscy Artyści w Galerii Muzealnej”, który od lat pokazuje, że o mieście najlepiej opowiadać także przez sztukę. Tym razem wspólnym językiem staje się natura – nie ta pocztówkowa, lecz obserwowana z bliska, z cierpliwością i z wyraźnym poczuciem jej kruchości.

Lucja Radwan szuka w przyrodzie emocji i porządku świata

Prace Lucji Radwan mają prowadzić wzrok do tego, co w krajobrazie najłatwiej przeoczyć: napięcia kolorów, układu form, subtelnych przejść między ruchem a ciszą. Artystka korzysta z różnych technik – od oleju, przez akryl, po tusz – i właśnie ta różnorodność pozwala jej mówić o przyrodzie bez jednego, zamkniętego sposobu widzenia.

„Natura oferuje nam niekończącą się paletę barw, form i kształtów”

Jak podkreśla Lucja Radwan, inspiracja światem roślin i zwierząt staje się dla niej nie tylko pretekstem do tworzenia, ale też zachętą do refleksji nad światem, który łatwo znikają z pola widzenia w codziennym pośpiechu. Jej obrazy trafiają do kolekcji prywatnych i instytucji na całym świecie, a w Tarnowie mają szansę zadziałać bardzo bezpośrednio – przez emocję, nie przez dystans.

Fotografie Zenona Kosiniaka-Kamysza czekają na moment, którego nie da się powtórzyć

Drugą część wystawy tworzą zdjęcia Zenona Kosiniaka-Kamysza, dyplomaty i ambasadora RP w Wiedniu, który od lat fotografuje przyrodę, ze szczególnym upodobaniem do ptaków. W jego opowieści nie ma przypadkowych kadrów. Są za to godziny czuwania, ukrycie, sprzęt i wiedza, bez których nie da się uchwycić chwili, gdy ptak pozwala się zobaczyć tylko na ułamek sekundy.

„W najbliższym czasie będę fotografował gatunki zagrożone, m.in. kraski i bataliony”

Kosiniak-Kamysz zwraca uwagę także na gatunki reintrodukowane w Europie, w tym orłosępy i dropie. To ważny wątek tej ekspozycji: fotografia nie zatrzymuje się tu na estetyce, ale przypomina, że przyroda wymaga pamięci, cierpliwości i realnej troski. Patronat honorowy nad wydarzeniem objął prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny, a sama wystawa pozostanie czynna do soboty 16 maja.

na podstawie: Urząd Miasta Tarnowa.

Autor: krystian