Natura, która znika, a jednak zostaje w obrazach muzeum

FOT. Urząd Miasta
W Muzeum Ziemi Tarnowskiej natura nie pojawia się jako tło, lecz jako główna bohaterka opowieści o barwach, cierpliwości i uważnym patrzeniu. Na jednej wystawie spotkają się malarstwo Lucji Radwan i fotografie Zenona Kosiniaka-Kamysza – dwojga twórców, którzy od lat wracają do przyrody jak do źródła emocji i form. To propozycja, która ma zatrzymać wzrok na dłużej, zanim codzienny rytm znów wygra z uważnością.
- Wernisaż przy Rynku 3 otworzy wystawę bez biletu
- Lucja Radwan szuka w przyrodzie emocji i porządku świata
- Fotografie Zenona Kosiniaka-Kamysza czekają na moment, którego nie da się powtórzyć
Wernisaż przy Rynku 3 otworzy wystawę bez biletu
We wtorek, 7 kwietnia o godz. 18 w siedzibie Muzeum Ziemi Tarnowskiej przy Rynku 3 zostanie otwarta ekspozycja „Echa natury. Ulotność i trwanie – malarstwo Lucja Radwan, fotografie Zenon Kosiniak-Kamysz”. Wstęp jest bezpłatny, więc do muzealnej galerii można zajrzeć bez planowania i bez szukania wymówek.
Wystawa wpisuje się w cykl „Tarnowscy Artyści w Galerii Muzealnej”, który od lat pokazuje, że o mieście najlepiej opowiadać także przez sztukę. Tym razem wspólnym językiem staje się natura – nie ta pocztówkowa, lecz obserwowana z bliska, z cierpliwością i z wyraźnym poczuciem jej kruchości.
Lucja Radwan szuka w przyrodzie emocji i porządku świata
Prace Lucji Radwan mają prowadzić wzrok do tego, co w krajobrazie najłatwiej przeoczyć: napięcia kolorów, układu form, subtelnych przejść między ruchem a ciszą. Artystka korzysta z różnych technik – od oleju, przez akryl, po tusz – i właśnie ta różnorodność pozwala jej mówić o przyrodzie bez jednego, zamkniętego sposobu widzenia.
„Natura oferuje nam niekończącą się paletę barw, form i kształtów”
Jak podkreśla Lucja Radwan, inspiracja światem roślin i zwierząt staje się dla niej nie tylko pretekstem do tworzenia, ale też zachętą do refleksji nad światem, który łatwo znikają z pola widzenia w codziennym pośpiechu. Jej obrazy trafiają do kolekcji prywatnych i instytucji na całym świecie, a w Tarnowie mają szansę zadziałać bardzo bezpośrednio – przez emocję, nie przez dystans.
Fotografie Zenona Kosiniaka-Kamysza czekają na moment, którego nie da się powtórzyć
Drugą część wystawy tworzą zdjęcia Zenona Kosiniaka-Kamysza, dyplomaty i ambasadora RP w Wiedniu, który od lat fotografuje przyrodę, ze szczególnym upodobaniem do ptaków. W jego opowieści nie ma przypadkowych kadrów. Są za to godziny czuwania, ukrycie, sprzęt i wiedza, bez których nie da się uchwycić chwili, gdy ptak pozwala się zobaczyć tylko na ułamek sekundy.
„W najbliższym czasie będę fotografował gatunki zagrożone, m.in. kraski i bataliony”
Kosiniak-Kamysz zwraca uwagę także na gatunki reintrodukowane w Europie, w tym orłosępy i dropie. To ważny wątek tej ekspozycji: fotografia nie zatrzymuje się tu na estetyce, ale przypomina, że przyroda wymaga pamięci, cierpliwości i realnej troski. Patronat honorowy nad wydarzeniem objął prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny, a sama wystawa pozostanie czynna do soboty 16 maja.
na podstawie: Urząd Miasta Tarnowa.
Autor: krystian
Ostatnie Artykuły

Na Modelarskiej rusza montaż 14 latarni i nowej sieci oświetleniowej

Mały astronauta w Mościcach - biblioteka szykuje kosmiczne spotkanie dla dzieci

Nie szuka rozgłosu - tarnowski dzielnicowy może zgarnąć tytuł #SuperDzielnicowego

Tarnowscy szczypiorniści wracają do Kielc z jesiennym zwycięstwem w pamięci

Zamek w Dębnie ma dostać drugie życie - muzeum szykuje dużą metamorfozę

Tarnów sięgnie po Polę Gojawiczyńską - biblioteka szykuje spotkanie DKKM

Barwałd - zamek, który nie daje o sobie zapomnieć

Tarnów szykuje klub dla miłośników robótek ręcznych

Na Zacisznej i Batalionu „Barbara” zapali się nowe uliczne światło

Nocna kontrola pod Tarnowem odsłoniła broń przerobioną z wiatrówek

Na Sienkiewicza w Tarnowie pojawi się 20 nowych punktów światła

Natura, która znika, a jednak zostaje w obrazach muzeum

Spartan Race odetnie centrum Tarnowa i okolice Góry św. Marcina na kilka godzin

