Zalipie znów zakwitło - 63. Konkurs „Malowana Chata” przyciągnął 105 uczestników

Zalipie znów zakwitło - 63. Konkurs „Malowana Chata” przyciągnął 105 uczestników

FOT. Muzeum Tarnów

W Zagrodzie Felicji Curyłowej w Zalipiu znów zrobiło się kolorowo tak, jak potrafi tylko to miejsce - z rozmachem, lokalną dumą i pieczołowitością w najmniejszym kwiatku 🎨. Finał 63. Konkursu „Malowana Chata” przypomniał, że zalipiańska tradycja nie stoi w miejscu, tylko wciąż trafia do nowych domów, szkół i rąk najmłodszych.

  • Konkurs „Malowana Chata” po raz 63 pokazał, że Zalipie nadal żyje barwą
  • Najmłodsi dorzucili do tradycji własny kolor
  • Dwie nagrody specjalne podkreśliły, kto naprawdę pilnuje tej tradycji

Konkurs „Malowana Chata” po raz 63 pokazał, że Zalipie nadal żyje barwą

Tegoroczna edycja była jednocześnie jubileuszowa dla samego Muzeum Ziemi Tarnowskiej - to już 50. raz, gdy instytucja bierze na siebie organizację tego wyjątkowego święta malowanej wsi. Na miejscu pojawili się przedstawiciele samorządu i instytucji kultury, a nad oceną prac czuwała komisja pod przewodnictwem prof. dr hab. Jana Święcha z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W skład jury weszli także:

  • Kazimierz Kurczab - Dyrektor Muzeum Ziemi Tarnowskiej,
  • Wanda Chlastawa - prezes Stowarzyszenia Zalipiańskich Malarek w Zalipiu,
  • Urszula Gieroń - etnograf, Muzeum Etnograficzne w Tarnowie,
  • Maria Danuta Cetera - etnograf, emerytowana kierownik Muzeum Etnograficznego w Tarnowie,
  • Beata Rompała - folklorysta,
  • Ewelina Pawlik - sekretarz komisji.

To właśnie ta mieszanka doświadczenia, wrażliwości i znajomości lokalnej tradycji sprawia, że konkurs nie jest zwykłym przeglądem dekoracji. Tu chodzi o coś więcej - o ciągłość wzoru, pamięć o rękach, które go tworzą, i o to, że malowana chata nadal jest znakiem rozpoznawczym całego Powiśla Dąbrowskiego 🌼.

Najmłodsi dorzucili do tradycji własny kolor

W konkursie wzięło udział aż 105 uczestników, w tym 20 dzieci i młodzieży z 13 miejscowości Powiśla Dąbrowskiego. To ważny sygnał: zalipiańskie malarstwo nie zamyka się w jednej zagrodzie ani jednym pokoleniu. Pojawiły się malowane domy i zagrody, ale też szkoły, przedszkola oraz świetlica - czyli miejsca, w których tradycja może mieć zupełnie codzienne, bliskie życie.

Komisja oceniała zgłoszenia w pięciu kategoriach:

  • Malowane domy - nowe malatury wykonane na tegoroczny konkurs,
  • Malarstwo utrzymane z poprzednich lat,
  • Malująca rodzina,
  • Popieranie twórczości ludowej,
  • Dzieci i młodzież.

To właśnie w takiej formule najlepiej widać, że zalipiański zwyczaj nie jest muzealnym skarbem zamkniętym pod szkłem. On działa, zmienia się, przekazywany jest dalej i wciąż potrafi zebrać wokół siebie ludzi, którzy chcą dbać o detal, kolor i rękodzielniczą precyzję.

Dwie nagrody specjalne podkreśliły, kto naprawdę pilnuje tej tradycji

W tym roku szczególnym wyróżnieniem były dwie nagrody specjalne „Mistrzyni zalipiańskiej tradycji”. To sygnał, że obok konkursowej rywalizacji najważniejsze pozostaje uznanie dla osób, które od lat podtrzymują i przekazują ten niepowtarzalny styl malowania.

Organizację wydarzenia wsparły środki z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Województwa Małopolskiego oraz Muzeum Ziemi Tarnowskiej. Projekt został też zrealizowany przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego i dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

W Zalipiu znów stało się jasne, że ta tradycja nie jest tylko ładnym obrazkiem do zdjęcia. To żywa opowieść o miejscu, w którym kolor ma swoje korzenie, a kolejne pokolenia nadal dopisują do niej własny rozdział.

na podstawie: Muzeum Ziemi Tarnowskiej.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Muzeum Tarnów). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.