Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Od łatania mundurów do stu lat życia. Tarnowska historia Teresy Włodek

Od łatania mundurów do stu lat życia. Tarnowska historia Teresy Włodek

W jej biografii wojna przeplata się z codzienną pracą, rodzinnymi obowiązkami i miłością do książek. Teresa Włodek, związana z Tarnowem od młodości, świętuje setne urodziny. Z tej okazji jubilatkę odwiedził prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny. Za jednym życiem stoją doświadczenia kilku epok i rodzina licząca kolejne pokolenia.

  • Wojna zabrała jej szkolne lata i skierowała do pracy
  • Książki, biblioteka i przedstawienia po pracy
  • Jedenaścioro wnuków i kolejne pokolenia rodziny

Wojna zabrała jej szkolne lata i skierowała do pracy

Teresa Włodek urodziła się 23 lipca 1926 roku w Porębie Radlnej jako piąte z czternaściorga dzieci Aleksandra i Magdaleny Ostrowskich. Troje jej rodzeństwa zmarło we wczesnym dzieciństwie. Ukończyła sześć klas szkoły podstawowej, ale dalszą naukę przerwał wybuch II wojny światowej. Do edukacji wróciła dopiero po zakończeniu działań wojennych.

Podczas okupacji przez osiem miesięcy na terenie gospodarstwa rodziny stacjonowali Niemcy. Teresa miała wtedy 16 lat. Aby uniknąć wywiezienia do Niemiec, podjęła pracę w zakładzie konfekcyjnym w Tarnowie. Zajmowała się między innymi łataniem starych niemieckich mundurów.

Po wojnie nadal pracowała w Tarnowie, tym razem w walizkarni. Została zwolniona, ponieważ jej ojciec posiadał zbyt dużo ziemi i nie chciał przekazać jej państwu. Później znalazła zatrudnienie w wiejskim sklepie GS.

Książki, biblioteka i przedstawienia po pracy

Praca zarobkowa nie wyczerpywała jej zainteresowań. Teresa Włodek lubiła czytać, a popołudniami prowadziła bibliotekę w Domu Kultury Wiejskiej. W tym samym miejscu organizowano przedstawienia teatralne. Jubilatka nie tylko pomagała przy działalności placówki, lecz także występowała na scenie.

Jej życiorys pokazuje, jak wiele codziennych obowiązków spoczywało na osobach, które po wojnie musiały jednocześnie zarabiać, wspierać rodzinę i nadrabiać przerwaną naukę. Dla Teresy Włodek ważne miejsce znalazły się także na książki oraz aktywność kulturalna.

Jedenaścioro wnuków i kolejne pokolenia rodziny

W wieku 37 lat Teresa Włodek wyszła za mąż za wdowca wychowującego bliźnięta. Urodziła troje dzieci, w tym kolejne bliźnięta. Dziś ma jedenaścioro wnuków, dziesięcioro prawnuków i jedną praprawnuczkę. Rodzinne spotkania obejmują więc przedstawicieli aż kilku pokoleń.

Bliscy wspominają, że od zawsze bardzo dbała o porządek. Nawet w domu rodzinnym, w którym brakowało wielu sprzętów i panowała bieda, wszystko miało swoje miejsce. Tę zasadę przeniosła później do własnego małżeństwa.

Zapytana o samopoczucie, odpowiada niezmiennie:

„Dzięki Bogu czuję się dobrze i byle tak do końca”.

na podstawie: Urząd Miasta w Tarnowie.