Pięć goli przewagi stopniało w Rudzie Śląskiej i tarnowski futsal wrócił z remisem

2 min czytania
Pięć goli przewagi stopniało w Rudzie Śląskiej i tarnowski futsal wrócił z remisem

FOT. Urząd Miasta

Futsaliści z Tarnowa długo wyglądali w Rudzie Śląskiej na drużynę, która ma mecz pod pełną kontrolą. Po niespełna kwadransie prowadzili już 5–0, a po przerwie dorzucili jeszcze szóstą bramkę, jednak końcówka brutalnie wyrwała im zwycięstwo z rąk. W spotkaniu 19. kolejki południowej grupy pierwszej ligi futsalu mężczyzn padł remis 6–6, choć przez większą część starcia goście mieli wynik, który powinien wystarczyć na spokojny powrót do Tarnowa.

  • Tarnowianie zbudowali przewagę, która wyglądała na bezpieczną
  • Powrót Gwiazdy zamienił końcówkę w nerwowy bój

Tarnowianie zbudowali przewagę, która wyglądała na bezpieczną

Mecz zaczął się dla Futsal Club Tarnów niemal idealnie. Już w 2. minucie prowadzenie dał Adrian Kochniarczyk, a później goście tylko dokładali kolejne ciosy. Zespół z Tarnowa nie tylko szybko odzyskał piłkę po stratach, ale też bezlitośnie wykorzystywał kolejne okazje pod bramką Gwiazdy.

Najmocniej ten fragment spotkania oddają liczby:

    1. min – Adrian Kochniarczyk
    1. i 13. min – Dominik Wardzała
    1. i 16. min – Dawid Florian

Po serii czterech trafień Futsal Club prowadził już 5–0, a gospodarzy stać było przed przerwą tylko na jedną odpowiedź. W 20. minucie gola dla Gwiazdy zdobył Maksym Kravets, ale do szatni tarnowianie schodzili z wyraźną, czterobramkową zaliczką i z poczuciem, że mają mecz pod kontrolą.

Powrót Gwiazdy zamienił końcówkę w nerwowy bój

Po zmianie stron obraz gry zmienił się jednak błyskawicznie. Gwiazda zaczęła odrabiać straty, a Futsal Club nie potrafił już tak skutecznie zatrzymać rozpędzonych rywali. W 22. minucie ponownie trafił Maksym Kravets, dwie minuty później wynik podciągnął Kacper Miazga, a w 26. minucie odpowiedział jeszcze Dariusz Wardzała, dając tarnowianom prowadzenie 6–3.

Wydawało się, że to wciąż wystarczy na spokojną końcówkę. Tymczasem ostatnie minuty przyniosły dramatyczny zwrot:

    1. min – Sebastian Jastrzębski
    1. i 35. min – Mateusz Świerczyński

Na osiem minut przed końcem tarnowianie nadal mieli trzy bramki przewagi, ale wtedy wszystko zaczęło się rozsypywać. Gospodarze doprowadzili do remisu w kilka chwil, a mecz zakończył się wynikiem 6–6. Dla Futsal Club Tarnów to remis, który smakuje jak strata punktów, bo w tabeli różnica nad przedostatnim AZS UEK Kraków wynosi już tylko cztery punkty.

na podstawie: UM Tarnów.

Autor: krystian