Nocna kontrola w Tarnowie skończyła się wydaleniem z Polski

2 min czytania
Nocna kontrola w Tarnowie skończyła się wydaleniem z Polski

W nocy z 16 na 17 marca tarnowscy policjanci zatrzymali do kontroli BMW, za którego kierownicą siedział 22-letni obywatel Ukrainy. Szybko wyszło na jaw, że mężczyzna ignorował sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Sprawa zakończyła się w trybie przyspieszonym, a potem trafił już do Straży Granicznej.

Podczas sprawdzenia funkcjonariusze ustalili, że kierujący nie był pierwszy raz na celowniku wymiaru sprawiedliwości. Wcześniej został już skazany za przestępstwo polegające na prowadzeniu auta mimo decyzji o cofnięciu uprawnień. Na jego koncie znalazły się też liczne wykroczenia drogowe, w tym przekroczenie prędkości o ponad 51 km/h w obszarze zabudowanym, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h.

Komenda Miejska Policji w Tarnowie zatrzymała mężczyznę, by poprowadzić sprawę w trybie przyspieszonym. Zebrany materiał dowodowy wystarczył, by 18 marca doprowadzić go przed tarnowski sąd, który rozpoznał sprawę bez zwłoki.

Po zakończeniu czynności 22-latek został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej z wnioskiem o wszczęcie procedury wydalenia z terytorium Polski. Policja wskazała, że chodziło o naruszenie porządku prawnego i zagrożenie dla bezpieczeństwa.

Jeszcze tego samego dnia obywatel Ukrainy opuścił kraj. Otrzymał też zakaz wjazdu do Polski oraz pozostałych państw strefy Schengen na 10 lat.

To właśnie takie sprawy pokazują, jak szybko zwykła kontrola drogowa może zamienić się w poważną akcję służb - i jak bezlitośnie kończy się ignorowanie sądowego zakazu za kierownicą.

na podstawie: Policja Tarnów.

Autor: krystian