Tarnowski futsal stoi nad przepaścią przed wyjazdem do Rudy Śląskiej

2 min czytania
Tarnowski futsal stoi nad przepaścią przed wyjazdem do Rudy Śląskiej

FOT. Urząd Miasta

Na cztery kolejki przed końcem sezonu Futsal Club Tarnów jedzie do Rudy Śląskiej z ciężarem, którego nie da się już ukryć. Zespół jest na ostatnim miejscu, a strata do przedostatniej drużyny urosła do pięciu punktów. W niedzielę o godz. 16 czeka go mecz, który bardziej przypomina walkę o resztki nadziei niż zwykłe ligowe spotkanie. Gwiazda Ruda Śląska też ma swoje ambicje, więc napięcie na parkiecie jest niemal pewne.

  • Tabela coraz wyraźniej pokazuje, jak strome jest teraz podejście
  • Jesienny mecz w Tarnowie wciąż przypomina, jak cienka jest granica

Tabela coraz wyraźniej pokazuje, jak strome jest teraz podejście

Po ostatniej kolejce sytuacja tarnowian zrobiła się jeszcze trudniejsza. Gwiazda Ruda Śląska wygrała u siebie z Sośnicą Gliwice 4–1 i dzięki temu przeskoczyła na dziewiąte miejsce. Tarnowski zespół został sam na dnie tabeli, a różnica do najbliższego rywala nie wygląda już jak drobny poślizg, lecz jak poważny problem na finiszu rozgrywek.

Przed weekendem układ sił wyglądał tak:

  • Gwiazda Ruda Śląska – 15 punktów
  • AZS UEK Kraków – 13 punktów
  • Futsal Club Tarnów – 8 punktów

Gwiazda jest przy tym zespołem osobliwym na pierwszoligowej mapie – jako jedyna drużyna w stawce nie zanotowała remisu. Bilans pięciu zwycięstw i jedenastu porażek pokazuje, że to ekipa grająca bez kalkulacji, a jej hala potrafi być dla rywali bardzo niewygodna. W domu potrafiła ograć między innymi GKS Tychy, Górnika Polkowice, Polonię Bielany Włocławskie i Sośnicę Gliwice, ale zdarzały jej się też bolesne porażki, jak 1–9 z KKF Motus Kazimierza Wielka.

Jesienny mecz w Tarnowie wciąż przypomina, jak cienka jest granica

Pierwsze starcie obu drużyn w tym sezonie, rozegrane w Tarnowie w listopadzie, było pokazem futsalowej nerwowości. Gospodarze ruszyli wtedy mocno i już w 5. minucie objęli prowadzenie, ale jeszcze przed przerwą stracili kontrolę nad meczem. Do szatni schodzili przy wyniku 1–3, a choć później potrafili się jeszcze podnieść, końcówka należała do Gwiazdy.

Na pięć minut przed ostatnim gwizdkiem było już 5–2 dla zespołu z Rudy Śląskiej, a tarnowianie zdołali tylko zmniejszyć straty. Mecz zakończył się wynikiem 5–4, co dobrze pokazuje, że w tym zestawieniu o wyniku decydują pojedyncze chwile, nie sama tabela. Dla Futsal Clubu Tarnów to ważna lekcja przed kolejną próbą na wyjeździe – tym razem margines błędu jest jeszcze mniejszy.

na podstawie: Urząd Miasta w Tarnowie.

Autor: krystian