Tafla lodu załamała się na Dunajcu - policjant i strażacy uratowali dwoje ludzi

Policjant wszedł na rozmoknięty lód, a strażacy z użyciem sprzętu ratowniczego wydobyli z rzeki kobietę i mężczyznę. Świadek-ochotnik straży pożarnej podał im gałąź i utrzymał przy życiu do przybycia służb.
O godzinie 16:20 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie skierował patrole do rejonu miejscowości Ostrów po zgłoszeniu załamania tafli lodu na Dunajcu. Pierwszy na miejsce dotarł patrol Wydziału Ruchu Drogowego KMP Tarnów, w którym był sierż. Michał Foltyn.
Miejsce zdarzenia znajdowało się około 200 metrów od drogi. Do koryta rzeki prowadziło zaśnieżone, utrudnione przejście. Policjanci zauważyli świadków wołających o pomoc i ruszyli pieszo w kierunku poszkodowanych.
Na tafli lodu przebywał także świadek-ochotnik straży pożarnej, który podał poszkodowanym gałąź i pozostawał z nimi do przybycia służb. Funkcjonariusz Wydziału Ruchu Drogowego wszedł na lód, by udzielić pomocy. Chwilę później dołączyli do niego strażacy z przybyłych jednostek.
Przy użyciu sprzętu ratowniczego Straży Pożarnej najpierw wydobyto z wody kobietę. Przekazano ją ratownikom medycznym i przetransportowano do karetki. Policjant ponownie wszedł na taflę, by pomóc przy wydobyciu mężczyzny. Po wyciągnięciu mężczyznę również przekazano zespołowi ratownictwa medycznego.
Jak ustalono, kobieta spacerowała z psem i weszła na zamarzniętą część rzeki, która załamała się pod jej ciężarem. Mężczyzna podjął próbę pomocy i także znalazł się w lodowatej wodzie. Poszkodowani przebywali w wodzie około 20 minut, co spowodowało u nich skrajną hipotermię.
W działaniach brały udział patrole Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie i jednostki Straży Pożarnej. Komenda Miejska Policji w Tarnowie przypomina, że wchodzenie na zamarznięte rzeki i zbiorniki wodne jest skrajnie niebezpieczne, a przy zauważeniu osoby tonącej należy niezwłocznie wezwać pomoc pod numer 112.
na podstawie: KMP w Tarnowie.
Autor: krystian

