Dzień Ojca ma różne daty, ale wszędzie mówi o tym samym

Dzień Ojca ma różne daty, ale wszędzie mówi o tym samym

FOT. Urząd Miasta Tarnowa

23 czerwca w Tarnowie i w całej Polsce znów wybrzmiewa proste, ale ważne święto. To dzień, w którym uwaga kieruje się na ojców, często bez wielkich ceremonii, za to z dużym ładunkiem emocji i wdzięczności. Za jego kalendarzową stałością stoi długa historia, która zaczęła się daleko od Polski. A mimo to dziś brzmi bardzo blisko codziennych rodzinnych rozmów.

  • Od Waszyngtonu do polskiego kalendarza
  • Laurka nadal ma swoją siłę
  • Święto, które przypomina o codzienności

Od Waszyngtonu do polskiego kalendarza

Historia Dnia Ojca nie narodziła się nad Wisłą. Pierwsze próby ustanowienia tego święta pojawiły się w Stanach Zjednoczonych, gdzie po sukcesie Dnia Matki zaczęto szukać podobnego wyróżnienia dla ojców. W 1910 roku w Waszyngtonie odbyły się pierwsze obchody, jeszcze lokalne i bez większego odzewu. Dopiero później święto zyskało oficjalny status i zaczęło funkcjonować szerzej.

W Polsce Dzień Ojca ma stałą datę – 23 czerwca. To właśnie odróżnia go od wielu krajów, w których ojcowie świętują w innych terminach. We Włoszech, Hiszpanii i Portugalii jest to 19 marca, w dzień św. Józefa. Na Litwie święto przypada w pierwszą niedzielę czerwca, a w Niemczech łączy się z uroczystością Wniebowstąpienia Pańskiego. We Francji, Wielkiej Brytanii i Turcji obchodzone jest w trzecią niedzielę czerwca.

Laurka nadal ma swoją siłę

Choć Dzień Ojca nie ma wokół siebie tak rozbudowanej oprawy jak niektóre inne święta, wciąż pozostaje ważnym momentem w rodzinnych domach. Kojarzy się z życzeniami, drobnymi upominkami, ręcznie robionymi laurkami i szkolnymi występami, które przez lata budowały jego rozpoznawalny rytm. Dla młodszych dzieci to często prosty znak pamięci. Dla starszych – okazja, by wręczyć coś bardziej osobistego.

Zmienia się tylko forma. Zamiast papierowego rysunku coraz częściej pojawia się kupiony prezent, ale sens zostaje ten sam. To dzień, w którym nie chodzi o wielkie gesty, tylko o zauważenie obecności ojca w codziennym życiu. Właśnie dlatego święto, choć ma już ponad sześć dekad tradycji, nie traci znaczenia.

Święto, które przypomina o codzienności

Dzień Ojca nie jest głośny. Nie potrzebuje fajerwerków ani długich uroczystości. Jego siła tkwi raczej w prostocie: w telefonie, życzeniach, wspólnym obiedzie, małym geście od dziecka albo dorosłego już syna czy córki. W takich chwilach najłatwiej zobaczyć, że za tym kalendarzowym wpisem stoi coś więcej niż tradycja – zwykła, ludzka pamięć.

W Tarnowie i innych miastach ten dzień ma podobny rytm. Jedni kupują prezent w ostatniej chwili, inni pamiętają od dawna. Jedni składają życzenia krótko, inni wracają myślą do rodzinnych zdjęć i szkolnych akademii sprzed lat. A jednak sens pozostaje wspólny – to chwila, by ojców po prostu docenić.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Tarnowa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.