Pałac wraca z Zabrza bez zwycięstwa, ale z cennymi minutami gry

Pałac wraca z Zabrza bez zwycięstwa, ale z cennymi minutami gry

W Zabrzu tarnowski Pałac Młodzieży MPEC wszedł w turniej z nadzieją na lepszy wynik, ale trzy mecze szybko pokazały, jak wysoko zawieszona była poprzeczka. Juniorzy młodsi z Tarnowa zakończyli 1/16 finału mistrzostw Polski na czwartym, ostatnim miejscu, choć w dwóch spotkaniach potrafili jeszcze wracać do gry po wyraźnych stratach. Najwięcej do powiedzenia mieli w ofensywie, gdzie kilka nazwisk wyraźnie wybijało się na tle całej drużyny.

  • Kielce odjechały, choć Tarnowianie potrafili jeszcze złapać kontakt
  • Z Głogowem zabrakło końca, choć powrót był bardzo blisko
  • Górnik II Zabrze postawił twarde warunki od pierwszych minut

Kielce odjechały, choć Tarnowianie potrafili jeszcze złapać kontakt

Pierwszym przeciwnikiem podopiecznych Dawida Ciochonia był pierwszy zespół KSS Iskra Kielce . Początek ułożył się po myśli rywali, którzy już po kilku minutach prowadzili 4–1. Tarnowianie nie odpuścili jednak tak łatwo – w 12. minucie Jakub Cygan doprowadził do remisu 6–6, a chwilę później po jego trafieniu Pałac był nawet na prowadzeniu 8–7.

To był jednak tylko krótki fragment dobrego grania. Kielczanie szybko odzyskali rytm i jeszcze przed przerwą znów przejęli kontrolę nad meczem. Najmocniej ucierpiał Pałac w środku drugiej połowy, gdy rywale odskoczyli serią siedmiu bramek bez odpowiedzi. Ostatecznie Tarnowianie przegrali 26–32, choć przez moment mogli liczyć, że spotkanie będzie znacznie bardziej wyrównane.

Z Głogowem zabrakło końca, choć powrót był bardzo blisko

Drugiego dnia MKS Pałac Młodzieży MPEC zmierzył się z Chrobrym Głogów . Znów początek nie był łatwy, bo po kilkunastu minutach zespół z Dolnego Śląska prowadził 7–3. Tarnowianie odpowiedzieli w swoim stylu – po dwóch trafieniach Beniamina Tokarskiego zaczęli odrabiać straty i zrobiło się 8–7 dla Chrobrego.

Nadzieja trwała do końcówki. Po przerwie drużyna z Tarnowa ruszyła w pogoń, a po rzucie Filipa Damiana w 37. minucie przegrywała już tylko 20–23. Później jednak gospodarze turnieju znów przyspieszyli i długo utrzymywali bezpieczny dystans. Pałac jeszcze raz zbliżył się na dwa gole, gdy w 58. minucie tablica pokazywała 35–33, ale na pełny zwrot zabrakło czasu. Mecz zakończył się porażką 35–39.

Górnik II Zabrze postawił twarde warunki od pierwszych minut

Na koniec turnieju tarnowski zespół zagrał z SPR Górnik II Zabrze i właśnie ten mecz najlepiej pokazał różnicę między fazami gry. Gospodarze od początku narzucili tempo, szybko budując przewagę 5–1, a potem 9–3. Do przerwy ich prowadzenie było już wyraźne, a po wznowieniu gry urosło jeszcze mocniej.

Pałac ostatni raz trzymał stratę poniżej dziesięciu bramek w 37. minucie, przy wyniku 20–11. Potem różnica długo oscylowała wokół dwucyfrowej liczby, a zabrzanie dowieźli zwycięstwo 36–24. Tarnowianie wrócili więc z Zabrza bez choćby jednego wygranego meczu, ale z obrazem drużyny, która potrafi walczyć o fragmenty spotkań i ma w ofensywie kilku zawodników zdolnych brać ciężar gry na siebie.

W całym turnieju najwięcej bramek dla Pałacu zdobywali:

  • Jakub Cygan – 15
  • Filip Damian – 12
  • Grzegorz Rzepka – 11
  • Adam Gurgul – 7
  • Kacper Bartosik – 6
  • Filip Ciępka – 6

Pozostałe trafienia dołożyli m.in. Szymon Kozioł, Krzysztof Martowicz, Gabriel Molecki, Daniel Leżucha, Szymon Śmieszek, Kacper Cygan i Patryk Radzik.

na podstawie: UM Tarnów.