Łukasz Maciejewski zamyka 25 lat teatru w jednej grubej księdze

FOT. Centrum Sztuki Mościce Tarnów
W nowej książce Łukasza Maciejewskiego teatr nie jest dodatkiem do filmu, tylko pełnoprawnym bohaterem. „Zwierz bardzo żarłoczny” to ponad 800 stron recenzji, które składają się na osobistą, a przy tym bardzo konkretną mapę polskiej sceny 🎭
- „Zwierz bardzo żarłoczny” prowadzi przez teatr, który nie znika z pamięci
- Maciejewski pisze tak, że scena zostaje pod powiekami
- Książka, która przyda się nie tylko zawodowcom
„Zwierz bardzo żarłoczny” prowadzi przez teatr, który nie znika z pamięci
Łukasz Maciejewski od lat funkcjonuje w kulturze jako krytyk filmowy, ale jego związek z teatrem jest równie mocny i stary jak z kina. Właśnie dlatego ta książka nie wygląda jak przypadkowy zbiór tekstów, tylko jak zapis długiego towarzyszenia scenie - od pierwszych fascynacji po kolejne sezony, premiery i artystyczne zwroty 📚
„Zwierz bardzo żarłoczny” zbiera recenzje publikowane wcześniej w gazetach i portalach, ułożone w układzie mniej więcej chronologicznym. To ważne, bo dzięki temu widać nie tylko same spektakle, ale też zmianę języka krytyka, jego uważności i sposobu patrzenia na teatr. W praktyce dostajemy przekrój przez ponad ćwierć wieku polskiego życia teatralnego, od głośnych nazwisk po tytuły, które budowały współczesną scenę krok po kroku.
Maciejewski sam podkreśla, że nie traktuje tej książki jak zamknięcia drogi.
„Nie jest to w żadnym wypadku ostateczne podsumowanie, ale na pewno świadectwo wierności raz obranej drogi.”
Ta deklaracja dobrze tłumaczy charakter tomu. Nie ma tu pozy krytyka, który staje nad teatrem z dystansu. Jest za to ktoś, kto wraca do sceny z pamięcią widza, ale też z warsztatem człowieka, który potrafi zauważyć detal, rytm i sens ukryty pod teatralnym gestem.
Maciejewski pisze tak, że scena zostaje pod powiekami
We wstępie do książki Tomasz Miłkowski zwraca uwagę na język Maciejewskiego - gęsty, sensoryczny, a jednocześnie klarowny. I rzeczywiście, to właśnie ta cecha najmocniej przebija się przez opisane w tomie teksty. Maciejewski nie rozpisuje się dla efektu, tylko trafia w sedno, zostawiając czytelnikowi obraz, który działa dłużej niż jedna teatralna noc.
„Oto największa tajemnica siły oddziaływania recenzji Łukasza Maciejewskiego: sensualny, gęsty, a przy tym prosty język wypowiedzi, trafiający w sedno, uruchamiający wyobraźnię czytelnika (…)” - napisał Tomasz Miłkowski.
To właśnie dlatego książka może zainteresować nie tylko ludzi zawodowo związanych z teatrem. Ona pracuje też jako archiwum emocji, wspomnień i nazwisk, które budowały polską scenę ostatnich dekad. Wśród przywoływanych przedstawień pojawiają się między innymi realizacje Krystiana Lupy, Grzegorza Jarzyny czy Mai Kleczewskiej. W książce zostaje więc nie tylko recenzja, ale i kontekst - kto, kiedy i w jakim momencie mówił o teatrze, który sam był w ruchu.
Sam autor wraca do tego w swojej notce z dużą szczerością. Przyznaje, że książka jest też obrazem jego własnego krytycznego dojrzewania. Teksty nie zostały mocno przeredagowane, bo - jak sugeruje - mają być również śladem jego drogi, sposobu patrzenia i pisania w różnych momentach życia. To rzadki gest w świecie, który zwykle lubi tylko najnowszą wersję wszystkiego.
Książka, która przyda się nie tylko zawodowcom
Wśród opinii o tomie łatwo wyczuć wspólny ton: to nie jest zwykły zbiór recenzji, ale książka, do której można wracać po latach. Maja Kleczewska widzi w niej wręcz „mapę teatru”, a Borys Szyc porównuje ją do teatralnej książki kucharskiej, z której „cieknie ślinka od samego czytania”. Te porównania dobrze oddają, że to publikacja dla tych, którzy lubią nie tylko pamiętać spektakle, ale też je odczytywać na nowo.
Maciejewski dopisał do swojej teatralnej historii kolejną ważną pozycję. Wcześniej były już między innymi „Przygoda myśli”, „Koniec świata wartości”, „Wpadnij, to pogadamy” czy rozbudowany cykl „Aktorki”. „Zwierz bardzo żarłoczny” idzie jednak krok dalej, bo zamiast rozmów i portretów daje szeroki przegląd krytycznego myślenia o teatrze. To właśnie ta skala robi największe wrażenie.
Książka ukazała się w 2026 roku nakładem Wydawnictwa Szkoły Filmowej w Łodzi. Tom ma 830 stron, twardą oprawę i projekt oraz skład przygotowane przez Agnieszkę Prus. To solidna, ciężka od treści lektura - w sam raz dla tych, którzy chcą zobaczyć, jak przez lata zmieniała się polska scena i sam język o niej 📖
na podstawie: CSM Tarnów.
Ostatnie Artykuły

Steinbeck za murami - tarnowski DKK sięga po mocną lekturę

Świąteczny grafik BWA w Tarnowie zmieni się w każdej filii

Piknik z książką w Tarnowie - biblioteka wychodzi pod chmurkę 📚🌿

Aleksandra Słowik rozbiła rywalki pięcioma golami i wyprowadziła Iskrę wyżej

Pałac wraca z Zabrza bez zwycięstwa, ale z cennymi minutami gry

Rybak i złota rybka popłyną do Tarnowa - biblioteka szykuje baśniowy poranek

Tarnowska biblioteka odpala karaoke dla seniorów i sąsiedzkiej energii

Nowe zabiegi w Mościcach mają zamrażać ból i skracać drogę do ulgi

Łukasz Maciejewski zamyka 25 lat teatru w jednej grubej księdze

Dzielnicowy z Ciężkowic stawia na kontakt - mieszkańcy mają go pod ręką

Tarnowski policjant wpadł na podium i zaskoczył na trudnej trasie

Tarnovia rośnie w siłę, a tarnowskie czwartoligowe zespoły znów gubią punkty

Ciężkowice mają dzielnicowego, który gasi problemy zanim urosną

