Żadnemu z żużlowców tarnowskiej Unii nie udało się wywalczyć awansu do finału Indywidualnych Mistrzostw Polski, który w niedzielę 14 lipca rozegrany zostanie w Lesznie. Najlepiej z trójki tarnowian startujących w półfinale w Krakowie spisał się Daniel Kaczmarek, kończąc rywalizację na jedenastym miejscu.

Tarnów vs. Car Gwarant Start Gniezno fot. Artur Gawle (20).jpg" title="Tarnowianie poza finałem IMP" >
Tarnów vs. Car Gwarant Start Gniezno fot. Artur Gawle (20).jpg" alt="" height="auto " width="auto " />

Inauguracja krakowskiego turnieju była bardzo udana dla pozyskanego przed sezonem z Get Well Toruń zawodnika. W pierwszym wyścigu minął linię mety jako pierwszy, pokonując Krzysztofa Buczkowskiego (MRGARDEN GKM Grudziądz), Huberta Łęgowika (OK Bedmet Kolejarz Opole) oraz Oskara Bobera (Euro Finannce Polonia Piła). W trzech kolejnych wyścigach Daniel Kaczmarek nie zdobył punktów, na zakończenie wywalczył natomiast dwa „oczka” w biegu siedemnastym, przegrywając z Oskarem Fajferem z Car Gwarant Startu Gniezno, a pokonując Mateusza Cierniaka (Dawid Lampart z Speed Car Motoru Lublin upadł i został wykluczony). Ostatecznie zakończył turniej z 5 pkt., co dało mu miejsce na początku drugiej dziesiątki.

O dwa „oczka” mniej od swojego klubowego kolegi zdobył w Krakowie, Mateusz Cierniak – dorobek ten pozwolił mu na zajęcie czternastej pozycji. Młodzieżowiec „Jaskółek” rozpoczął starty od ostatniego miejsca w biegu drugim. W kolejnym starcie przegrał tylko z Bartoszem Smektałą z Fogo Unii Leszno, wyprzedzając Jakuba Jamroga (Betard Sparta Wrocław) i Huberta Łęgowika. Dwa następne starty nie powiększyły jego dorobku punktowego, przy czym z wyścigu jedenastego został wykluczony za dotknięcie taśmy. Występy w półfinale zakończył natomiast zdobyciem jednego „oczka” we wspomnianym biegu siedemnastym.

Na szesnastym miejscu zakończył rywalizację o awans do finału trzeci z naszych zawodników, Ernest Koza. Jedyne dwa punkty zdobył pokonując swoich klubowych kolegów: Mateusza Cierniaka (w biegu drugim) i Daniela Kaczmarka (w wyścigu piątym). W dwóch kolejnych startach przyjeżdżał jako ostatni, w kończącym rywalizację wyścigu dwudziestym dotknął natomiast taśmy i został wykluczony.

Rezerwowym w krakowskim półfinale był inny tarnowianin, Artur Czaja. W dwudziestym wyścigu miał on zastąpić Ernesta Kozę, ale został wykluczony za przekroczenie czasu dwóch minut.

(sm)