Tarnowskie drużyny ruszają na wyjazdy, a przed nimi dwa zupełnie różne testy

Tarnowskie drużyny ruszają na wyjazdy, a przed nimi dwa zupełnie różne testy

W środę oba tarnowskie zespoły z czwartej ligi wyruszają w drogę z zupełnie innym ciężarem na plecach. Metal jedzie do rywala z wyższej części tabeli, Unia trafia na wicelidera, który u siebie rzadko oddaje choćby punkt. To nie jest zwykła kolejka – dla obu drużyn może sporo powiedzieć o tym, gdzie naprawdę są po zimie.

  • Metal chce wykorzystać wspomnienie zwycięstwa, choć Poprad punktuje niemal wszędzie
  • Unia trafia na rywala, który u siebie rzadko pozwala na cokolwiek

Metal chce wykorzystać wspomnienie zwycięstwa, choć Poprad punktuje niemal wszędzie

Metal Tarnów zagra w Muszynie z Popradem, a stawkę tego spotkania łatwo odczytać z tabeli. Tarnowianie są na 14. miejscu, gospodarze zajmują ósmą pozycję i mają o siedem punktów więcej. Dla Metalu to ważny mecz nie tylko ze względu na układ sił, ale też dlatego, że w pierwszym starciu tych ekip padł jego skromny, ale cenny triumf 1–0.

Poprad pokazuje w tym sezonie, że potrafi zbierać punkty niezależnie od terenu. Na własnym boisku zdobył 18 punktów w 12 meczach, a na wyjazdach dołożył kolejne 16 w 11 spotkaniach. Wiosną też nie wygląda na zespół, który wpada w tarapaty bez powodu – w pięciu spotkaniach uzbierał pięć punktów. W Muszynie wygrał z Lubaniem Maniowy 1–0, zremisował 1–1 z Orłem Ryczów, a na wyjazdach przegrał z Dalinem Myślenice i Garbarnią Kraków oraz podzielił się punktami z Watrą Białka Tatrzańska po bezbramkowym remisie.

Unia trafia na rywala, który u siebie rzadko pozwala na cokolwiek

Jeszcze trudniejsze zadanie czeka Unię Tarnów. „Jaskółki” są obecnie na 16. miejscu, a ich przeciwnikiem będzie Beskid Andrychów, czyli wicelider rozgrywek. Pierwszy gwizdek także zaplanowano na godzinę 17, ale na papierze przed tarnowskim zespołem stoi dużo bardziej wymagająca przeszkoda niż ta, którą ma Metal.

Beskid na własnym boisku buduje wynik z imponującą regularnością. Przegrał tam tylko raz, z Pcimianką Pcim 4–5, a punkty oddał jeszcze w bezbramkowym meczu z liderem, Orłem Ryczów. Resztę spotkań kończył zwycięsko, a w rundzie rewanżowej u siebie nie stracił jeszcze gola – najpierw pokonał Lubań Maniowy 2–0, potem Metal Tarnów 3–0. Na wyjazdach zdarzały mu się potknięcia, bo przegrał z Watrą Białka Tatrzańska 1–3 i rezerwami Wieczystej Kraków 1–4, ale w Andrychowie zespół wygląda na wyjątkowo szczelny. Dla Unii to oznacza mecz, w którym każdy błąd może kosztować bardzo dużo. W pamięci zostaje też wrześniowe starcie w Woli Rzędzińskiej, wygrane przez Beskid 2–0.

na podstawie: Urząd Miasta w Tarnowie.