Sąsiedzi wybili drzwi po sygnale czujnika tlenku węgla

Sygnał alarmu czujnika tlenku węgla i świecące światło w lokalu zmobilizowały sąsiadów do wezwania służb ratunkowych. Po przyjeździe strażaków mieszkanie otwarto siłowo - zagrożenia nie stwierdzono.
Sąsiedzi usłyszeli alarm dobiegający z mieszkania i zobaczyli, że w środku pali się światło. Próbowali dostać się do lokalu, jednak drzwi były zamknięte, więc powiadomili służby ratunkowe.
Na miejsce przyjechali strażacy. Straż Pożarna dokonała siłowego otwarcia drzwi i szczegółowo sprawdziła wnętrze mieszkania. Nie wykryto obecności tlenku węgla.
Właściciele mieszkania przyszli chwilę później. Nie mieli pretensji o siłowe otwarcie mieszkania. Poinformowali, że alarm uruchomiła wadliwa czujka, która wcześniej już bez powodu się załączała.
Służby oceniły, że w tym przypadku nie doszło do zatrucia ani innego zagrożenia. Zachowanie zgłaszających policjanci i strażacy wskazali jako właściwe — reagowali na sygnały mogące świadczyć o niebezpieczeństwie.
na podstawie: Policja Tarnów.
Autor: krystian

