W kinie Marzenie kwiecień zamieni się w serię mrocznych i gorzkich opowieści

FOT. Urząd Miasta Tarnowa
W kinie Marzenie nie zapowiada się miesiąc dla widzów szukających lekkiej rozrywki. Na ekranie pojawią się historie o utracie, rozpadzie bliskich relacji i pytaniach, od których trudno uciec po wyjściu z sali. Cykl Cinemarzenie stawia tym razem na emocje gęste jak dym – od czarnej komedii, przez rodzinny dramat, po psychologiczne napięcie. Dla tarnowian to trzy soboty z kinem, które nie tylko bawi, ale też zostawia ślad.
- Pierwszy seans otworzy historia, w której zwykłe życie pęka w jednej chwili
- Tydzień później pojawi się opowieść o rozstaniu, które nie kończy się wraz z separacją
- Finał miesiąca przyniesie śledztwo podszyte winą i niepokojem
Pierwszy seans otworzy historia, w której zwykłe życie pęka w jednej chwili
12 kwietnia widzowie zobaczą film „Bez wyjścia” Chan-wooka Parka, łączący czarną komedię z thrillerem. Bohater, Man-su, ma wszystko, co z pozoru składa się na spokojne życie – pracę, rodzinę, dom i dwa golden retrievery. Wystarczy jednak jeden dzień, by cały ten porządek runął.
Po utracie pracy w fabryce papieru mężczyzna zaczyna tracić nie tylko zawodową stabilizację, ale też poczucie własnej wartości i sensu. Z opisu filmu wyłania się opowieść o człowieku, który próbuje odzyskać kontrolę za wszelką cenę, a granica między desperacją i przemocą staje się coraz cieńsza. To propozycja dla tych, którzy w kinie szukają nieoczywistych emocji i historii, w których śmiech od razu ustępuje napięciu.
Tydzień później pojawi się opowieść o rozstaniu, które nie kończy się wraz z separacją
19 kwietnia na ekran trafi „Miłość, która zostaje” Hlynura Pálmasona. Film pokazuje Annę, artystkę wizualną, oraz Magnúsa, rybaka, którzy przechodzą przez proces separacji, jednocześnie wychowując trójkę dzieci. Ich codzienność nie rozpada się gwałtownie, tylko powoli, w rytmie zobowiązań, pracy i kolejnych spotkań wymuszonych przez życie.
To historia o relacji, której nie da się łatwo przeciąć, bo dzieci, obowiązki i wspólna przeszłość wciąż wiążą bohaterów ze sobą mocniej, niż sami by chcieli. Taki seans w programie Cinemarzenie pokazuje, że kino może mówić o rodzinie bez patosu, za to z dużą uważnością na to, co dzieje się między słowami.
Finał miesiąca przyniesie śledztwo podszyte winą i niepokojem
26 kwietnia zaplanowano pokaz „Ostatniej sesji w Paryżu” Rebecci Zlotowski. Główną bohaterką jest Lilian, ceniona psychiatra prowadząca praktykę w Paryżu. Jej uporządkowany świat zaczyna się chwiać po śmierci wieloletniej pacjentki, a pytania o samobójstwo, morderstwo albo lekarski błąd prowadzą ją do prywatnego śledztwa.
W tę historię wchodzi również były mąż Lilian, grany przez Daniela Auteuila, a w obsadzie znalazła się także Jodie Foster. To film, który opiera się na napięciu budowanym krok po kroku, a nie na efektach. Na widzów czeka więc seans z tych, po których trudno od razu wrócić do codzienności.
Bilety na wszystkie pokazy można kupić online oraz w kasie kina.
na podstawie: UM Tarnów.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Tarnowa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Kalifornijski zespół zatańczy w Mościcach nowoczesny spektakl z europejskiej trasy

Artur Żmijewski przywiezie Cohena na tarnowską scenę podczas wieczoru pamięci

Iskra Tarnów wchodzi w weekend z meczem na szczycie i wyjazdem juniorek

Przelicznik walut – które źródło danych naprawdę pokazuje wiarygodny kurs

Prezydent Tarnowa wraca na żywo i pokaże bieżące sprawy miasta

W foyer tarnowskiego teatru trwa cicha rozmowa o emocjach i twórczym napięciu

Klub „13” przypomni Izabelę Czartoryską i początki polskiego muzeum

Tarnowski futsal kończy sezon we Wrocławiu z rywalem z bezpiecznej pozycji

Przedszkolaki weszły do komisariatu w Tarnowie - motocykl zrobił furorę

Prezydent Tarnowa uspokaja po rosyjskich groźbach i przypomina o bezpieczeństwie

Tarnów na weekend zapełnia się muzyką, teatrem i biegami na Marcince

Tarnów szykuje się na mecz z oławską „siódemką”, która potrafi zaskoczyć

Wojtek Pilichowski wraca do Tarnowa z projektem, który stawia bas na pierwszym planie

