Podczas gdy większość z nas sumiennie przestrzega obowiązujących przepisów o ograniczeniu swobodnego przemieszczania się i pozostaje w domu, są jednak i tacy, którzy za nic mają zdrowie swoje i innych osób. Mieszkaniec podtarnowskiej wsi wykazał się, mówiąc dyplomatycznie, skrajną nieodpowiedzialnością racząc się z kolegami alkoholem i bawiąc w …ujeżdżanie konia.

Policjanci z komisariatu Tarnów-Zachód interweniowali w niedzielę w podtarnowskiej miejscowości po tym, jak otrzymali informacje o grupie osób spożywającej alkohol. A że aktywność naszych służb w głównej mierze skupia się obecnie na czuwaniu nad przestrzeganiem zasad narodowej kwarantanny, na miejsce od razu zadysponowany został dwuosobowy patrol. Jakie było zdziwienie mundurowych, kiedy na terenie wskazanej posesji zastali mieszkańca wioski, z czwórką innych mężczyzn, którzy raczyli się alkoholem. Okazało się, że właściciel nieruchomości ugościł na swoim podwórku znajomych, a że panom zaczęło się nudzić, postanowili posadzić na koniu jednego z nich. Pomysł jednak nie wypalił, bo mężczyzna, który nigdy wcześniej nie jeździł wierzchem, zrzucony szybko wylądował na ziemi, a wystraszone zwierzę w popłochu opuściło działkę i biegało po wsi.

Mężczyźni zostali zobligowani do natychmiastowego udania się do własnych domów, a dodatkowo każdy z nich został ukarany pięciusetzłotowym mandatem karnym.